Przejdź do głównej zawartości

Kieszonkowe? Tak, ale trzeba na nie zapracować!

 

W naszym domu nie ma „darmowej kasy” – kieszonkowe to coś, na co dzieci same muszą zapracować. Nie płacimy im za „bycie dziećmi”, ale dajemy możliwość dorobienia na własne wydatki. W końcu warto od małego uczyć, że pieniądze nie biorą się z powietrza! 😉

Codzienne obowiązki, takie jak sprzątanie pokoju, wynoszenie śmieci czy pomoc przy stole, to standard – bez wynagrodzenia. Ale jeśli chcą trochę zarobić, mogą podjąć się dodatkowych prac. I powiem Wam – pomysły na biznes mają lepsze niż niejedna firma! 😆

🔹 Za co płacimy naszym dzieciom?
✔ Pomoc w organizacji warsztatów i animacji (np. układanie materiałów, szykowanie rekwizytów)
✔ Pakowanie gadżetów promocyjnych, składanie ulotek
✔ Czyszczenie i segregowanie sprzętu firmowego
✔ Sprzątanie auta (uwaga – robią to lepiej niż niejeden myjnia! 🚗✨)
✔ Mycie okien (gdy nie ma ryzyka, że coś się rozleje i nie są to okna w ich pokoju... 😅)

Dzięki temu nie tylko uczą się wartości pieniędzy, ale też rozwijają przedsiębiorczość. Ostatnio np. moja córka wpadła na pomysł sprzedaży ręcznie robionych kul i soli do kąpieli i... no cóż, nim zdążyłam jej to zareklamować sprzedała WSZYSTKO w 2 dni! 😂

🔹 Po co to wszystko?
Bo chcemy, żeby rozumiały, jak działa świat finansów. Żeby nie wydawały wszystkiego od razu, tylko potrafiły planować. I wiecie co? To działa! Dziewczyny same odkładają na większe rzeczy, porównują ceny, a nawet negocjują (ze mną też! 😅).

Do tego wspólnie czytamy fajne książki o finansach dla dzieci – polecam np. „Miś Expertuś oszczędza” albo „Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela” Grzegorza Kasdepke. Super sprawa, jeśli chcesz wprowadzić dziecko w świat oszczędzania i inwestowania!




🔹 Chcesz nauczyć swoje dziecko mądrego zarządzania pieniędzmi?
Mam dla Ciebie coś ekstra! 🎁 Przygotowałam darmowy e-book „Mini Budżet Domowy Junior”, który pomoże Twojemu dziecku lepiej zrozumieć finanse.

Wystarczy, że napiszesz w komentarzu „budżet”, a podeślę Ci go na priv! 📩

A jak to wygląda u Was? Czy Wasze dzieci dostają kieszonkowe „za nic”, czy muszą sobie na nie zapracować? Dajcie znać w komentarzu! ⬇⬇⬇

Popularne posty z tego bloga

Jak organizuję życie z czterema córkami – praktyczne triki dla zabieganych rodziców

  Bycie mamą czterech córek to prawdziwa jazda bez trzymanki! Każdy dzień to mieszanka śmiechu, chaosu, niespodziewanych zwrotów akcji i miliona obowiązków. Ale w tym szaleństwie znalazłam swoje sposoby na organizację, balans i chwile dla siebie. Nie jestem perfekcyjna – i wcale nie próbuję być! Dzielę się z Wami moimi sprawdzonymi trikami, które pomagają mi ogarniać życie rodzinne i cieszyć się każdą chwilą, zamiast tylko przetrwać kolejny dzień. 1. Planowanie to klucz, ale bez spiny Bez listy zadań byłabym jak statek dryfujący w sztormie – niby płynę, ale gdzieś mnie zawsze zniesie. Dlatego każdy tydzień zaczynam od spisania priorytetów: praca, zajęcia dzieci, dom, zakupy. Mam swój system – plan tygodniowy na lodówce , gdzie każdy dopisuje ważne sprawy (tak, nawet koncerty i korepetycje moich nastolatek!). Starsze córki prowadzą swoje kalendarze, ucząc się zarządzania czasem. Czy zawsze się tego trzymamy? No pewnie, że nie! Życie rodzinne to nie wojsko. Ale przynajmniej chaos jes...

Jak ułatwić codzienność w wielodzietnej rodzinie? Sprytne triki i gadżety

Wielodzietna rodzina to prawdziwy show – każdy dzień to nowa dawka wyzwań, śmiechu i niespodzianek. Jako mama czterech córek, nauczyłam się, że sekret tkwi nie w drogiej elektronice, ale w sprytnych trikach, które zamieniają poranne zamieszanie i wieczorny bałagan w zgrany, rodzinny rytuał.